O samotności / On loneliness

Miał być o tym podcast, jednak skapitulowałam. Kilka lat temu wypuściłam moją strefę komfortu w okolicę Puszczy Białowieskiej, aktualnie szwęda się gdzieś za Uralem już i nie mam siły wypychać jej jeszcze dalej.

Gdy miałam 18 lat, trafiłam do egzorcysty. Ksiądz Marian Piątkowski (RIP) zapytał mnie kiedyś (z wrodzoną sobie łagodnością)(co nie jest stereotypowo oczywiste, biorąc pod uwagę jego profesję) czy jestem otwarta na każdą drogę powołania. Ja zmagałam się wtedy z „wewnętrznym przymusem” pójścia do zakonu (to też ciekawy temat wart poruszenia), więc przez zęby odpowiedziałam, że tak. Zaskoczyło mnie jednak jego „A starą panną jesteś gotowa zostać?” (ach, ten jego szelmowski blask w oku, gdy to mówił). Oto jestem 15 lat później bez męża i bez dzieci, niekoherentna z normą i próbująca trzymać równowagę (ukrócając wszelkie pojawiające się być może teraz pseudokatolickie myśli – nie, nie uważam, że to było w jakikolwiek sposób prorocze ani magiczne).

8

Wiele się w moim życiu wydarzyło przez ostatnie dwa lata. Bardzo trudno było mi otrzymać wsparcie, więc postanowiłam podzielić się tym, czego nauczyłam się o samotności. Dzielę się MOIM doświadczeniem i tym, co sprawdziło (sprawdza) się u MNIE. Mam nadzieję, że pomoże to Wam zdobyć cenną perspektywę, rozszerzyć pole widzenia.

Kontekst, w którym jestem i perspektywa, z której piszę:

  • kobieca,
  • katolicka,
  • nie uważam się za ofiarę ani za wybrankę losu.

Na wstępie polecam trzy źródła:

Będę posługiwać się określeniem stara panna, ponieważ bardzo je lubię. Moją intencją nie jest nikogo obrazić, więc proszę się nie obrażać. Pomaga złapać dystans.

Mam nadzieję, że ten cykl pomoże także zdobyć wyobrażenie o życiu w samotności osobom, które tego nigdy nie doświadczyły.

Pierwszy tekst w niedzielę.


This series was supposed to be a podcast, but I capitulated. A few years ago I left my comfort zone and I have no strength to push it further.

When I was 18, I had to go to an exorcist. Father Marian Piątkowski (RIP) asked me once (with his lovely gentleness) (which is not stereotypically obvious, considering his profession) if I am open to any way of vocation. I struggled with the „internal compulsion” of going to the convent (it was also an interesting topic worth moving), so insecure, but I answered yes. I was surprised, however, by his „And are you ready to be a spinster?” (Ah, his wicked gleam in his eyes when he said this). Here I am 15 years later without any husband and without children, inconsistent with the norm and trying to keep the balance (by cutting off any pseudo-Catholic thoughts that may appear now – no, I do not think that it was in any way prophetic or magical what he said).

Much has happened in my life over the last two years. It was very difficult for me to get support, so I decided to share what I had learned about loneliness. I share MY experience and what Works for ME. I hope that it will help you gain a valuable perspective.

The context in which I am and the perspective from which I write:

  • feminine,
  • Catholic
  • I do not consider myself a victim or a loser.

At the beginning I recommend three sources:

I will use the term spinster because I like it very much. My intention is not to offend anyone, so do not be offended. It helps to catch the distance.

I hope that this series will also help to gain an idea of ​​living in loneliness for people who have never experienced it.

You can expect the first post on this on coming Sunday.

Jedna myśl w temacie “O samotności / On loneliness

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s