Piernik / Gingerbread

Listopad jest zawsze jednak ciężki. Ile by się człowiek nie starał, i tak ostatecznie się podda aurze, która nie daje żadnej nadziei na lepsze jutro. Okolice jedenastego dnia to dla mnie osobiście wezwanie do nastawienia piernika. Nie jestem antropologiem kultury, ani kulturoznawcą ani nikim, kto by się zawodowo zajmował badaniem historii rozwoju potrwa pojawiających się na poszczególne święta, ale całkiem dla prywatnych celów (humaniści tak mają, nic nie poradzisz) fascynuje mnie jak bardzo pory roku i dostępność poszczególnych produktów w określonej porze roku zdefiniowały to, co dzisiaj, w XXI wieku, mamy na stole. Sposób robienia piernika jest dla mnie – obok chleba na zakwasie czy barszczu – jednym z tych właśnie cudów historii kulinariów tej części świata. Nie jest to blog kulinarny i nigdy nie będzie (wbrew temu, do czego namawia mnie jedna koleżanka z pracy), chciałam jednak ten przepis tutaj zostawić, dostałam go w zeszłym roku od Gosi. Piernik to właśnie ta jedyna iskierka nadziei, że listopad nie będzie trwał wiecznie.

Potrzeba:

  •  0,5 kg miodu
  • 2 szklanki cukru
  • 25 dag  masła
  • 1 kg mąki pszennej
  • 3 jajka
  • 3 łyżeczki sody
  • 0,5 szklanki zimnego mleka
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 2-3 torebki mieszanki do piernika

Zdaję sobie sprawę z niedokładności pewnych miar powyżej, jednak w zeszłym roku robiłam go według tych wskazówek i wyszedł taki, że Babcia nie chciała resztek oddać mojej siostrze do domu, więc wychodzi naprawdę idealny.

Jak:

Miód, cukier i masło podgrzać prawie do wrzenia. Ostudzić. Do chłodnej masy dodawać stopniowo mąkę, jajka, sodę rozpuszczoną w zimnym mleku, sól i mieszankę. Wymieszać dokładnie, przykryć ściereczką i włożyć do lodówki na 2-6 tygodni.

Kilka dni przed dniem zero:

Zimne ciasto podzielić na 2 lub więcej części, każdą rozwałkować (po kolei najlepiej) na grubość ok. 1,5 cm. Piec w 160-180 stopniach Celsjusza do suchego patyczka. Nie wyjmować z blachy póki gorące. Ostudzone placki posmarować powidłami, przykryć papierem i równomiernie obciążyć. Odstawić na 3-4 dni szczelnie owinięte, by nie wyschło.

ENGLISH

No matter how you are trying November is always the hardest, you can’t help just giving up the hope for the better day tomorrow. Around the eleventh November (Polish Independence Day) I think strong about beginning with gingerbread preparations. I am not any cultural anthropologist or didn’t study any cultural studies, so I do not investigate the history of Polish festive meals – it fascinates me personally just like that (humanists, you can’t do anything about them), how did the seasons of the year in the past determined what we have on our tables in 21st century. The way of making ginger bread is to me – like sourdough bread or borscht – one of the culinary miracles from this part of the world. It is not and never will be a culinary blog (despite my colleague’s pressures), but I wanted to publish the recipe here anyway – I got it last year from Gosia. Gingerbread is a little glimmer of hope, that November won’t last forever.

You need:

  •  0,5 kg honey
  • 2 glasses sugar
  • 250 gramms butter
  • 1 kg wheat flour
  • 3 eggs
  • 3 teaspoons of baking soda
  • 0,5 glass cold milk
  • 0,5 teaspoon salt
  • 2-3 bags with gingerbread spice

I am aware of inaccurancy of some measurements above, but I made it last year from this recipe and my grandma didn’t want to give the leftovrs to my sister, so it turns out perfect – just trust yourself.

How to: 

Heat honey, sugar and butter to almost boiling. Let it cool. To the cold mass add gradually flour, eggs, baking soda dissolved in cold milk, salt and gingerbread spice. Mix thoroughly, cover with a cloth and put into the fridge for 2-6 weeks.

A few days before the deadline:

Divide the cold dough into two or more parts, and roll out each to a thickness of approx. 1.5 cm. Bake at 160-180 degrees Celsius till the stick is dry when you put it out (if you insert it into the center of the cake, it should come out clean). Do not remove the hot baked gingerbread from the pan. Once cooled, spread each layer with plum jam, cover with paper and press evenly. Let it stand for 3-4 days, tightly wrapped, in order not to dry up.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s