Są na tym świecie rzeczy

Jakiś czas temu byłam świadkiem dyskusji traktującej o pewnej młodej pannie, wiosen dwadzieścia dwie, jak zaznaczono – głęboko religijnej, która związała się rok temu z pewnym młodzieńcem, któremu wiosen dwadzieścia siedem (tyle lat człowiek studiuje germanistykę, że potem nie wie, jak po polsku rozpisać liczby – wstyd) i postanowili się pobrać. PO ROKU. 22 LATA. Oburzonko. Zareagowałam na to może nazbyt gwałtownie (ale i tak robię postępy w nieodzywaniu się niepotrzebnie i hamowaniu swojego temperamentu), że sorry, ale ja do tego chóru nie dołączę, bo uważam, że to bardzo fajnie. Gdy ludzie razem dojrzewają i uczą się dorosłości i rodzą dzieci w wieku, kiedy organizm jest w pełni sił (sorry, ciało nie czyta kosmomagazynów) i potem, gdy mają lat pięćdziesiąt mają wreszcie z powrotem swój święty spokój i drugą młodość (pozdro, Rodzice) (sama tak nie będę miała, więc nie jestem jedną z tych, co uważają, że ich sposób jest najlepszy). W odpowiedzi spadł wodospad historii rozwodów po roku małżeństwa i że jak się ma lat dwadzieścia dwa, to się jest niedojrzałym. Pewnie, że się jest. Tylko są na tym świecie rzeczy, o których ludzie niewierzący nie mają pojęcia, a co jest śmieszne – uważają właśnie, że wiedzą więcej, że są ponad to. Małżeństwo to SAKRAMENT, glejt od Boga. Nie żyję na ziemskiej orbicie, wiem jak jest, żoną nie jestem, ale wnoszę po mocy innych sakramentów, których doświadczam, że małżeński jest tak samo silny jak te mi dostępne. Poza tym, sorry – życie latami w związku w czystości to jest tortura, chuć jest bezlitosna, a niemieszkanie razem jest naprawdę wielce nieekonomiczne. Zatem dla zakochanej osoby wierzącej (tutaj oczywiście zakładam brak jakiejkolwiek patologii psychologicznej, oszustw i wypaczeń oraz rozeznanie swojego powołania) naprawdę bardziej opłaca się wejść w związek małżeński niż w niego nie wchodzić. Dla ludzi wierzących sakrament małżeństwa ma OGROMNĄ wartość, więc proszę go nie spłaszczać.

A, że życie w małżeństwie nie jest łatwe? Cóż, życie w ogóle nie jest łatwe.

Reklamy

One thought on “Są na tym świecie rzeczy

  1. Ludzie coraz częściej idą na łatwiznę, przynajmniej tak im się wydaje.
    Na doświadczenie zawodowe zawsze mają czas, aż do pierwszej rozmowy rekrutacyjnej, na którą przychodzą z dyplomem i niczym więcej, mocno po zakończeniu nauki.
    I to samo jest w innym dziedzinach życia.

    Z decyzją o byciu ze sobą na zawsze, do końca, mimo przeciwności wydaje mi się, że jest podobnie. Ludzie w dzisiejszych czasach idą na łatwiznę. I byle problem, byle mała górka potrafi ludzi rozłączyć. Bo po co się męczyć?
    A co do wieku… Nie ma znaczenia 🙂 Ważne, aby serce podpowiadało nam wybór….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s