Mała Apokalipsa

Gdy Pan odmienił los Syjonu,
byliśmy jak we śnie.
Wtedy usta nasze były pełne śmiechu,
a język wołał pełen radości…
Ps 126

Chciałam napisać tekst o tym, co się u mnie dzieje i wczoraj miałam na niego przed snem bardzo fajny pomysł, a teraz chyba upał stopił wszystkie moje myśli, a włączony piekarnik nie pomaga w skupieniu i wyciśnięciu z siebie weny.

Ponad tydzień temu skończył się dla mnie świat, który znałam. Świat, w którym spontanicznie wpada się do przyjaciół. Świat, w którym zna się skróty do ominięcia korków, bo się jeździło na rowerku z dziadkiem tamtymi ulicami. Świat, w którym listonosz krzyczał z podwórka do mnie po imieniu, mając nadzieję, że akurat jestem w kuchni i usłyszę i pana z zielarskiego sklepu, którego elektryzował mój głos (wedle wyznań tegoż). Świat pachnącego mną mieszkania. Ponad tydzień temu zrobiłam coś, co przerażało mnie przez wiele lat – wzięłam się wyprowadziłam z Poznania. I co? I mimo że ten świat był dobry, mimo że brak mi przyjaciół, którzy tam zostali, mimo że codziennie przychodząc z pracy uderza mnie zapach obcego mieszkania, to tak szczęśliwa nie byłam od lat. Mijają kolejne dni bez płakania po pracy i rozstroju żołądka przed wyjściem do niej, a otwiera się perspektywa wreszcie spełnionego życia zawodowego, a przede wszystkim prywatnego. W marcu napisałam list do św. Józefa, spełniło się w czerwcu, a gdy się spełniło, nie wiedziałam głupia, jaką decyzję podjąć. Jest mi naprawdę dobrze. W obcym mieście, w obcym mieszkaniu, w obcej ciągle pracy. Zniknęła strefa komfortu. Buduję na Miłości i nadziei. Ta Miłość i zaufanie Jej daje większy komfort niż strefa komfortu. Trzeba tyko ze strefy wyjść, a na jej granicy stoją potwory, które mówią, że tam jest czarno i przepaść. Nie, tam jest Pan Bóg i bardzo dużo fajnych rzeczy (jeszcze nie wiem jakich, ale nadzieję mam graniczącą z pewnością).

Pozdrawiam, Kasia z Wrocławia.

Reklamy

5 thoughts on “Mała Apokalipsa

  1. Kasiu cieszę się bardzo Twoja radością. A swoją drogą – piszesz, że napisałaś w maju list do św. Józefa, mogłabys wyjaśnić na czym to polegało? Byłabym bardzo wdzięczna…
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s