Beziki

Dostawszy kartę upominkową do Empiku postanowiłam przeznaczyć ją na którąś z kulinarnych pozycji, na które normalnie szkoda mi zawsze pieniędzy (mam już tego tyle, a większość niestety była rozczarowaniem). Miałam niedawno w ręce najnowszą pozycję Jamie’go Olivera, ale po dokładniejszym przeglądnięciu doszłam do wniosku, że zainteresowały mnie co najwyżej dwie potrawy, a one nie są warte prawie 70 zł. W ciemno wzięłam jednak zafoliowaną  „Moje wypieki i desery” Doroty Świątkowskiej. Bloga autorki raczej nie czytuję, chyba nie zajęłam się tak na serio pieczeniem słodkości jeszcze. Po przeglądnięciu książki postanowiłam urzeczywistnić w swojej kuchni przynajmniej połowę propozycji z książki, niektóre będę musiała zmodyfikować (nie używam pszennej mąki, proszku do pieczenia, sztucznych barwników, kupnych ciasteczek i takich tam).

Książka ma CAŁY rozdział o bezach. Bezy zawsze mnie fascynowały, w poprzednim piekarniku nie dało się zrobić tak, by była biała (jeden ze szczytów moich kulinarnych marzeń, by beza nie zbrązowiała). Mój obecny piekarnik powinien już udźwignąć tę odpowiedzialność, a ja poczytałam troszkę i wiem, że do bezy trzeba z miłością. Na pierwszy ogień poszły jednak kakaowe beziki (z natury brązowe), w oryginale sklejane do pary kremem ze śmietany i białej czekolady.

beziki

Kakaowe beziki z kremem czekoladowym

(przepis z książki B. Świątkowskiej „Moje wypieki i desery)

  • 3 białka
  • 160 g drobnego cukru do wypieków (ja użyłam cukru pudru)
  • 1 łyżka przesianego kakao
  • na masę do przekładania (ja nie przełożyłam, bo nie chciało mi się kombinować masy bez kupnej czekolady): 50 ml śmietany kremówki 36%, 35 g białej czekolady

Białka ubić na sztywno. Dodawać cukier po łyżce, ciągle ubijając, po czym wsypać kakao (ciągle ubijać). Masę przełożyć do szprycy lub rękawa (kto tam co ma) i wyciskać na blachę wyłożoną papierem (troszku rosną, więc trzeba zachować odstępy). Piec w 140 stopniach przez 45-60 minut.

Do wersji z kremem: śmietanę ubijać aż trzepaczki miksera będą zostawiały ślady; wlewać powoli rozpuszczoną wcześniej w kąpieli wodnej i wystudzoną czekoladę, ubijając ciągle. Przełożyć beziki (to znaczy między dwa chlapnąć kremu). Jeżeli masa za luźna – do lodówki na chwilę.

Nie jestem człowiekiem słodkolubnym, ale czasami mam chęć przegryźć coś słodkiego. W czasach jedzeniowej świadomości po czekoladę sięgam już tylko w akcie histerycznej desperacji. Ręcznie robione ciasteczka kruche lub na bazie płatków owsianych mnie nie kręcą, ja muszę z kakao, więc te beziki to będzie mój hit (robi się je naprawdę szybko i prosto).

Reklamy

3 thoughts on “Beziki

  1. skoro juz o świadomości mowa, to kakao też nie cieszy sie dobrą opinią, mam na mysli ekologiczne, surowe kakao. miałam okazję przekonać sie na sobie.
    okazuje sie, że kakao działa toksycznie na wątrobę(!!), działa jako srodek pobudzający i wzburza( agituje) działanie nerek i gruczołów nadnerczy , co powoduje min. bezsenność, budzenie sie w środku nocy , i utratę pokladow energii – ja jestem tego idealnym przykladem. po wypiciu szklanki ciepłej czekolady niemal natychmiast czułam sie senna, zmęczona i wypruta z energii. do tego uczucie ciężkości i budzenie sie w środku nocy, to było okropne.
    przypomniałam sobie o tych wszystkich hot chocolate które tak chetnie robiłam dla siebie i męza, o truflach i ciastach brownie, co z tego ze vegan, co z tego, że takie dobre…a to jest dopiero czubek góry lodowej, lista negatywnych efektów jest dłuuga i przerażająca!
    sorry, że sie tak rozpisałam, ale sama na początku byłam zła i czułam sie trochę oszukana(?), ale mimo wszystko myślę, że wiedza i śwadomość tego co jemy jest bardzo ważna!
    tutaj wiecej info:
    http://www.living-foods.com/articles/toxiccacao.html

    pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s