Panie, świat cały przy Tobie jak ziarnko na szali, kropla rosy porannej, co spadła na ziemię. Nad wszystkim masz litość, bo wszystko w Twej mocy, i oczy zamykasz na grzechy ludzi, by się nawrócili. Miłujesz bowiem wszystkie stworzenia, niczym się nie brzydzisz, co uczyniłeś, bo gdybyś miał coś w nienawiści, nie byłbyś tego uczynił. Jakżeby coś trwać mogło, gdybyś Ty tego nie chciał? Jak by się zachowało, czego byś nie wezwał? Oszczędzasz wszystko, bo to wszystko Twoje, Panie, miłośniku życia! Bo we wszystkim jest Twoje nieśmiertelne tchnienie. Dlatego nieznacznie karzesz upadających i strofujesz, przypominając, w czym grzeszą, by wyzbywszy się złości, w Ciebie, Panie, uwierzyli.

Mdr 11,22-12,2

Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A był tam pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić. Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu. Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: Do grzesznika poszedł w gościnę. Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie. Na to Jezus rzekł do niego: Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło.

Łk 19,1-10

***

Jeżeli ktoś chce poznać Jezusa, nie przeszkodzą mu pieniądze ani płaskość terenu. Po to stworzył drzewa, żeby się po nich skrabać – tłum nie jest żadną wymówką. Ilu ludzi w tym tłumie Jezus „przeoczył” (oczywiście, gdyby stał tam ktoś, do kogo miał iść na kolację, na pewno by go znalazł)? Który prezes zarządu poskrabałby się na drzewo, żeby coś zobaczyć, a nie kazał po prostu zrobić sobie miejsce w pierwszym rzędzie? Człowiek, który miał władzę i pieniądze nie wykorzystał ich, żeby zdobyć korzyść, jaką było spotkanie z Jezusem. Zresztą, Zacheusz chciał tylko zobaczyć Jezusa, a Ten nie dosyć, że do niego zagadał, to jeszcze wprosił się do Niego do domu. I reakcja Zacheusza – nie jest grzechem być bogatym, grzechem jest złe obchodzenie się ze swoimi pieniędzmi. Do Zacheusza przyszło Królestwo Boże i on rozeznał swój znak czasu – Jezus nie rozmawiał z nim na temat pieniędzy, nie stawiał warunków. Wybrał go, przyszedł a tamten już wiedział, co chce zrobić. Obecność Boga przemienia ludzi, w sposób w jaki nawet nigdy by się nie domyślali…

EPILOG

Moja niezbyt religijna mama zawsze zaczynała nowy bochenek chleba od zrobienia na nim nożem znaku krzyża, ja naturalnie to przejęłam. Zastanawiam się, skąd jej się to wzięło… Uważam jednak, że to jedno z najcudowniejszych praktycznych świadectw świeckiego życia.

Reklamy

2 thoughts on “

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s