332. Dżoana

Będziecie Mnie szukać, ale – jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię – dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie. Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie.

J 13, 34-35

***

Gdyby nie było dziś niedzieli, Kościół wspominałby św. Joannę Beretta Mollę. Została kanonizowana przez Jana Pawła II w 2004 roku – matka czwórki dzieci. Można potraktować sprawę powierzchownie i mówić, że została ogłoszona świętą dlatego, że ofiarowała swoje życie, by urodzić córkę (wykryto u niej w macicy włókniaka i jedyną pewną drogą wyleczenia byłoby usunięcie macicy – z dzieckiem i włókniakiem). Umarła kilka dni po Wielkanocy w 1962 roku, urodziwszy zdrową Joannę Emmanuelę. Mnie się wydaje jednak, że byłoby to powierzchowne potraktowanie Joanny Beretta Molla. Cenna jest w oczach Pana śmierć Jego wyznawców, jednak ich życie jest dla Niego niemniej cenne. Myślę, że tak samo jak nauczyciele nie czerpią dzikiej przyjemności ze stawiania ocen niedostatecznych, Bogu nie zależy, żeby Jego owieczki szybko umierały, najlepiej w strasznych męczarniach – byłoby to wypaczenie chrześcijaństwa, a Bóg byłby okrucieństwem, a nie Miłością. Św. Joanna, urodzona latach 20-tych w okolicach Mediolanu, była 10. dzieckiem rodziców bardzo zaangażowanych religijnie. Wspólnie wszyscy się modlili, dzielili z biedniejszymi, tym, co mieli. Była kobietą piękną, z charakterem (bardzo łagodnym 😉 ), która korzystała z pełni życia, a jednocześnie żadnego dnia (podobno) nie opuściła mszy świętej. Zdolna i wykształcona – lekarz chirurg. Po męża pojechała do Maryi (najlepszy adres, zdecydowanie). Żyła ona po prostu prawdziwie Bogiem – niemożliwym jest, by ktoś, kto tak żył, nie był świętym! Jedna z jej ostatnich życiowych decyzji na pewno nie była łatwa, ale była wynikiem właśnie takiego życia – życia w Bogu.

Pani Joanna Emmanuella nie ma pretensji do Pana Boga, że zabrał jej mamę – tutaj relacja z jej wizyty w Kaliszu przed trzema laty.

P.S. Sposób przemawiania p. Joanny to ideał dla tłumacza konsekutywnego – brawo (naprawdę niewiele osób tak potrafi)!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s