295. Biografie dwie

 Nie nadaję się do czytania grubaśnych książek. Lektura „Coco Chanel. Życie intymne” Lisy Chaney zajęła mi dobrych kilka miesięcy, w efekcie na końcu nie pamiętam, co było na początku. By holistycznie pokazać wielką kreatorkę potrzeba było jednak aż 500 stron. Książkę dostałam w prezencie, inaczej pewnie nigdy nie trafiłaby w moje ręce. Napisana i przetłumaczona jest świetnie – ślizgałam się po tekście i czerpałam dużą przyjemność ze stylu autorki (i tłumaczek, bo nie można zapomnieć, że tłumacz dużo może). Ta biografia jest wspaniałym studium epoki, w której żyła Chanel. Przez jej życie przewija się cała plejada ówczesnych artystów, arystokratów i polityków, cała elita awangardy paryskiej początku wieku. Świat zmienia się następnie nieodwracalnie w związku z tragicznymi wydarzeniami historycznymi. Nie byłam świadoma jaki wpływ na sposób ubierania się kobiet miała ta wiejska dziewczyna, porzucona przez ojca, a później osierocona przez matkę. Autorka wszystko to opisuje z benedyktyńską dokładnością na tyle prawdziwie, na ile Chanel nie udało się zafałszować swojej przeszłości. Chanel jawi się jako pracowita i zdeterminowana kobieta z własną wizją i jasno zdefiniowanymi poglądami. Biseksualna, zmieniająca partnerów jak rękawiczki. Zdaje się jednak, że wiedziała, na czym polega prawdziwa przyjaźń, bo nie była zbyt pamiętliwa i dzieliła się tym, co miała. Samotna i konsekwentna.

Jedno, co mnie dziwi, to okładka książki – romans z nazistowskim oficerem zajmuje peryferyjne miejsce w jej biografii, a książka firmowana jest głównie tym skandalizującym romansem. Nie wiadomo do końca, czy Coco była szpiegiem czy nie – miała ambicje polityczne, jednak odnoszę wrażenie, że chodziło jej przede wszystkim o nią samą. Nie mnie ferować wyroki w tej dziedzinie, autorka też tego nie robi. Jest to książka dla kogoś, kogo interesuje początek XX wieku w awangardowych kręgach Paryża i nie tylko (wiecie, że kiedyś zamykano hotele na Lazurowym Wybrzeżu na lato, gdyż było za gorąco i to Coco Chanel była jedną z prekursorek jeżdżenia tam też latem?). Dla mnie osobiście wspaniałe studium epoki.

Drugą biografią, którą męczę, a ona mnie (postanowiłam położyć temu jednak kres i jej po prostu nie dokończyć) jest biografia św. Katarzyny ze Sieny Dona Brophy’ego (kiedyś nazwalibyśmy to to żywotem świętej). Św. Katarzyna była postacią średniowieczną, do tego rodzaju żeńskiego i do końca nie wiadomo czy nauczyła się w końcu pisać czy nie. „Jej” pisma, które dyktowała swojemu sekretarzowi, nie są dziś masowo wydawane i w związku z tym są trudno dostępne, stąd pomyślałam, że może w taki sposób czegoś dowiem się o mojej patronce.

Nie ulega wątpliwości, że była istotą bardzo wyróżniającą się swoją osobowością i stylem życia pośród średniowiecznego społeczeństwa Sieny. Już za życia tworzyła wokół siebie swego rodzaju „duszpasterstwo”, była duchową matką wielu kobiet i mężczyzn (także kapłanów).  Autor opisuje tło społeczno-historyczne regionu Italii, w którym żyła i działała św. Katarzyna. Książka jest jednak napisana fatalnie, stanowi dowód na to, że pisać nie każdy może. Tekst nie jest spójny, autor zmienia styl: czasem przybiera ona kształt powieści biograficznej (sam autor określa tę książkę właśnie tak), a czasem rzuca suchymi faktami historycznymi. Książka napisana w XXI wieku, a mnóstwo w niej naciąganych pseudo faktów, autor w ogóle nie dystansuje się do przekazów pierwszego biografa Katarzyny, który był dzieckiem swoich czasów i trochę (śmiem twierdzić) naginał fakty, by dodać przyszłej świętej nieco niesamowitości. Wszystko to sprawia, że książki nie mogłam czytać spokojnie, bo ciągle wybuchałam zniesmaczona (mam na czerwono podkreślone co lepsze kwiatki lingwistyczne i nie tylko). Możnaby powiedzieć, że Katarzyna broni się sama i jej świętość potrafi przebić się przez styl autora, ale lektura tej pozycji to po prostu katorga.

Reklamy

One thought on “295. Biografie dwie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s