285. Wieniec róż

„Potem Pan Bóg rzekł: Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam; uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc. Ulepiwszy z gleby wszelkie zwierzęta lądowe i wszelkie ptaki powietrzne, Pan Bóg przyprowadził je do mężczyzny, aby przekonać się, jaką on da im nazwę. Każde jednak zwierzę, które określił mężczyzna, otrzymało nazwę istota żywa.”

Rdz 2,18-19

***

Odpowiedź-krótka piłka, po co Pan Bóg w ogóle wpadł na to, żeby na świecie stworzyć też kobiety.

Kiedyś, kiedy nie wyrobiłam w sobie nawyku codziennego odmawiania Różańca, październik był jedyną okazją, by codziennie odmówić 5 tajemnic. Kojarzony jest przez świat chyba głównie z babcino-wiejską pobożnością i bezsensownym klepaniem w kółko tego samego. Z Różańcem jest jak z Bogiem – jednym wydaje się, że wiedzą lepiej niż On; inni, że jest tak skomplikowany, że można olać, bo i tak nie ma wpływu na codzienne życie; inni z kolei znajdują w tej prostocie siłę. Ideał zakłada, że podczas odmawiania Różańca równocześnie medytuje się (czyli po prostu rozmyśla) nad życiem Pana Jezusa. Bo to jest tak, jak z każdą modlitwą za pośrednictwem Maryji – ona wskazuje zawsze na Jezusa i prosi się ją, by u Jezusa coś człowiekowi załatwiła (bo ma po prostu lepsze wtyki). Modlitwa Różańcowa ma ogromną moc, bo też Maryja została przez Boga hojnie obdarzona, nazwana Królową Nieba i Ziemi. Jeżeli ona powie „Nie”, zły duch, jako jej poddany, nie zrobi nic. Dla mnie Różaniec to trudna modlitwa, monotonna i czasochłonna. Po 8 godzinach pracy, ponad godzinie straconej na dojazd do niej, mając na głowie tysiące myśli, naprawdę trudno mi się ją odmawia. Ksiądz Twardowski kiedyś gdzieś napisał, że Różaniec z czasem odmawia się sam – paciorki przesuwamy, ale tak naprawdę, jakby się zastanowić, myślami jesteśmy gdzieś przedwczoraj albo pojutrze, planując obiad, a nie z Maryją u św. Teresy. Człowiek jest człowiek, Bóg chce być bilsko tego, co Jego człowieka dotyczy. Zatem także w tym obiedzie za dwa dni. Ważne jest, że człowiek wraca do tej św. Teresy, chociażby na jedną „Zdrowaśkę”. Jak we wszystkim, najtrudniejsza jest także konsekwencja. Z doświadczenia jednak wiem, że warto. Że działa. Wielcy ludzie Kościoła zwracali zawsze uwagę na Maryję i Różaniec. Ojciec Pio odmawiał w kółko. Warto rozmawiać z Maryją.

Tutaj można znaleźć więcej informacji, przede wszystkim bardziej teologicznych.

***

Długa droga do domu jest na fejsbuku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s