257. Truskawki na bis

Pod koniec marca postanowiłam definitywnie obrócić w czyn to, co marzyło mi się już od dawna. Cele były (są) dwa: zacząć regularnie jeść i schudnąć. Efekt: od blisko trzech miesięcy jem codziennie obiad, a z konta ubyło mi 4,5kg. Współautorką sukcesu jest Siłek, z zawodu dietetyk (co równo układa pestki, gdy zje arbuza). Jestem materiałem ciężkim do przeróbek, ale udało się wprowadzić pewne zmiany mimo mojej niechęci do ryb, chińszczyzny i wielu warzyw. Zmieniłam po prostu moje nawyki i jem praktycznie połowę mniej i regularnie, praktycznie wszystko. Wiadomo, zasadniczo ryż i kurczak zamiast ziemniaków i schabowego, ale jak mam ochotę to i schabowego od czasu do czasu zjem. Pizzę też. Tiramisu też. I mimo tego, chudnę szybciej niż zamierzyłyśmy sobie to u początków diety (założenie było bezpieczne i satysfakcjonujące mnie całkiem – 1kg na miesiąc, praktycznie wychodzi ok. 2kg). Czuję się świetnie, bóle głowy miewam sporadycznie, cera zaczyna zdradzać tendencje do bycia kiedyś nieskazitelną, a paznokcie przestały mi się rozdwajać. Mniej cukru (8 herbat dziennie i każdorazowo 2 łyżeczki cukru dawały 200 kalorii!), sporadycznie coś słodkiego.

By nie jeść non stop ryżu z kurczakiem (w ostatnim czasie zjadłam więcej ryżu niż w całym moim dotychczasowym życiu) szukam nowych smaków i rozwiązań. W jednym z czasopism u mojej babci znalazłam przepis na sałatkę z rukoli, truskawek i kurczaka. Rukola postanowiła zemrzeć szybciej, niż bym sobie tego życzyła, więc (i nie tylko dlatego) dokonałam kilku modyfikacji.

Potrzeba:

2 garście sałaty/mieszanki sałat (może być rukola, roszponka, kiełki, etc.), pół piersi kurczęciej, kilka kostek fety, pół cebuli (najfajniejsza czerwona), kilka truskawek

Sos:

2 łyżeczki majonezu/jogurtu/jogomajo (ja używam tego ostatniego), pół łyżeczki musztardy, odrobina oliwy z oliwek i octu balsamicznego, zioła, sól i pieprz.

Pierś kroimy w kostkę, smażymy. Układamy wszystko, żeby było ładnie.

Odkryłam mango. Miał być koktajl mango-kokosowy, ale w sumie bardziej wyszedł krem, bo chciałam zużyć śmietanę-kremówkę, która zalegała w lodówce.

Advertisements

One thought on “257. Truskawki na bis

  1. nie lubię połączenia mięsa i owoców. ale kurczaka zjem zawsze i wszędzie. lubię też truskawki, ziemniaki (wolę ryż :)), fete i sosy 😀
    Gratki z bycia na diecie – mądre jedzenie to też niezwykła umiejętność! :*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s