218. Moja rodzina jest jak z kina…

Moi rodzice, którzy obchodzić będą 30. rocznicę ślubu za 2,5 miesiąca i 5. rocznicę rozwodu we wrześniu.

Tata, który nastawia swój budzik, żeby być pewnym, że wstanę punktualnie do pracy na 4:00, którego zawsze budził najmniejszy szmer, więc było się bezpiecznym 24h.

Mama, która po koncercie kieruje się w stronę swojego bagażnika, by przebrać buty.

Ja:”Co robisz?”

Mama:”Przebieram buty. Ojciec nie może widzieć.”

Ja:”Przecież Wy jesteście 30 lat po ślubie.”

Mama:”No właśnie dlatego wiem, że na razie nie mogę mu się w tych nowych pokazać.”

(P.S. bagażnik jest mamy przenośną piwnicą na rzeczy, których tacie jeszcze pokazać nie można).

Mama, która po 20 latach postanowiła przestać farbować się na rudo. Świat, który się na pewno kończy.

Babcia, która codziennie przez ok. 3 godziny studiuje „Głos Wielkopolski”. Dziadek, który jest rodzinnym specem informatycznym i który na moje „Mama się wyprowadziła” sprzed 5 lat, dał mi dychę i powiedział, że mam iść na lody (♥).

Babcia, nad którą nie wiszą już żadne siekierki, która mówi, że nie będzie chodzić o lasce jak stara baba. Która martwiła się, że nie zdąży przeczytać 400-stronnicowej książki przed śmiercią, którą dałam jej na urodziny. (P.S. Przeczytała 😉 ).

Ś.p. Dziadek, którego pokój szabrują wszyscy zainteresowani (pokój, który babcia nazywa „Biblioteką Raczyńskich”), który modli się za nas już face to face z Szefem.

Siostra, która zawsze bierze stronę słabszego (nawet Leona, którego nie lubiła początkowo).

Poligon. „… lecz kiedy jej ni ma, samotnyś jak pies!”.

***

„Wszyscy naczelnicy Judy, kapłani i lud, mnożyli nieprawości, naśladując wszelkie obrzydliwości narodów pogańskich i bezczeszcząc świątynię, którą Pan poświęcił w Jerozolimie. Pan, Bóg ich ojców, bez wytchnienia wysłał do nich swoich posłańców, albowiem litował się nad swym ludem i nad swym mieszkaniem. Oni jednak szydzili z Bożych wysłanników, lekceważyli ich słowa i wyśmiewali się z Jego proroków, aż wzmógł się gniew Pana na swój naród do tego stopnia, iż nie było już ocalenia. Spalili też Chaldejczycy świątynię Bożą i zburzyli mury Jerozolimy, wszystkie jej pałace spalili ogniem i wzięli się do niszczenia wszystkich kosztownych sprzętów. Ocalałą spod miecza resztę król uprowadził do Babilonu i stali się niewolnikami jego i jego synów, aż do nadejścia panowania perskiego. I tak się spełniło słowo Pańskie, wypowiedziane przez usta Jeremiasza: Dokąd kraj nie wywiąże się ze swych szabatów, będzie leżał odłogiem przez cały czas swego zniszczenia, to jest przez siedemdziesiąt lat. Aby się spełniło słowo Pańskie, z ust Jeremiasza, pobudził Pan ducha Cyrusa, króla perskiego, w pierwszym roku jego panowania, tak iż obwieścił on również na piśmie w całym państwie swoim, co następuje: Tak mówi Cyrus, król perski: Wszystkie państwa ziemi dał mi Pan, Bóg niebios. I On mi rozkazał zbudować Mu dom w Jerozolimie, w Judzie. Jeśli z całego ludu Jego jest między wami jeszcze ktoś, to niech Bóg jego będzie z nim, a niech idzie!”

2 Krn 36,14-16.19-23

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s