191. Happy Thanksgiving!

Walentynki, Halloween… a o tym, że Amerykanie dziś dziękczynią, napomknęli tylko gdzieś w tle w radiu. Ja co prawda zamiast indyka, chętnie upiekła bym gęś ( i ją potem spałaszowała). Dziękczynić mam za co,  z każdym rokiem (a radio daje właśnie fragment „Mesjasza” Haendla, na którym zawsze mam oczy pełne łez – niepraktyczne podczas prowadzenia auta) coraz więcej. Myśli, dziękczynienia i życie moje aktualnie kręcą się wokół zoologii, zatem:

– miałam psa od zadań specjalnych, mam wyjściowego

– chodzi już po schodach, po aucie już mniej biega, zatrzymuje się na „stój” (nie dotyczy otwartych drzwi wejściowych do mieszkania)

– lubi się z Czesławem Miłoszem – kotem Marysi

– z nieśmiałości jeszcze nie rozkłada mieszkania na czynniki pierwsze

– czasem szczeknie

– śpi na łóżku Mufy

– ma apetyt i zapalenie spojówek

– połowę życia spędza na dwóch łapach

– Mufy nie zastąpi

– ale bardzo ułatwia przezywanie żałoby

No to koniec i trąba, jedziemy przedstawić królewicza dziadkom.

A, no i dziękuję!

Reklamy

One thought on “191. Happy Thanksgiving!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s