151. Manekin

Dawno temu dostałam od mamy na imieniny pewne manekinowe brzydactwo. Niestety, nie sfociłam przed metamorfozą, miałam nadzieję, że znajdę podobne coś w sieci, ale takich brzydactw nawet nie ma w Google. Miał na sobie niebieski kubraczek, okropne frędzle z okropną wstążką i ciało w kolorze pistacji. Rozprułam go, oczyściłam z gąbkowego futerka, pomalowałam i przykleiłam motylka z urodzinowego bukietu. Włala:

Reklamy

2 thoughts on “151. Manekin

  1. zupełnie nie potrafię sobie wyobrazić jak to wyglądało „przed” 🙂 ale „po” bardzo mi się podoba

  2. Piękny ten manekin, taki „nadgryziony zębem czasu”
    Aż szkoda go używac wedle przeznczenia.

    Twoje blogowanie pomaga mi zatrzymac się na chwilę i pomyślec o ważnych rzeczach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s