129.

„To mówi Pan Bóg: Krzycz na całe gardło, nie przestawaj! Podnoś głos twój jak trąba! Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa i domowi Jakuba jego grzechy! Szukają Mnie dzień za dniem, pragną poznać moje drogi, jak naród, który kocha sprawiedliwości nie opuszcza Prawa swego Boga. Proszą Mnie o sprawiedliwe prawa, pragną bliskości Boga: Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś? Umartwialiśmy siebie, a Tyś tego nie uznał? Otóż w dzień waszego postu wy znajdujecie sobie zajęcie i uciskacie wszystkich waszych robotników. Otóż pościcie wśród waśni i sporów, i wśród bicia niegodziwą pięścią. Nie pośćcie tak, jak dziś czynicie, żeby się rozlegał zgiełk wasz na wysokości. Czyż to jest post, jaki Ja uznaję, dzień, w którym się człowiek umartwia? Czy zwieszanie głowy jak sitowie i użycie woru z popiołem za posłanie – czyż to nazwiesz postem i dniem miłym Panu? Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków. Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała Pańska iść będzie za tobą. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: Oto jestem!”

Iz 58,1-9

***

Dzieje się. Postarzałam się o rok, w związku z czym wydałam wielkie przyjęcie (z którego może będzie trochę fot, jak zostaną mi przesłane) i pierwszy raz w życiu mój piekarnik nie zniszczył wypieków (było w gospodarstwie 42 Muffinki,  z czego jedna niejadalna i futrzasta). Dziękuję Bogu za każdą chwilę mojego, ciągle mnie zadziwia, jak wspaniale stworzył człowieka… A fakt napierania jednej płyty tektonicznej na drugą i wypchnięcie tej drugiej przez pierwszą, jest dla mnie i tak niesamowity…

Wybrałam na dziś nie fragment z dzisiejszych czytań, lecz (chyba) jedno z czwartkowych. Bardzo mi się spodobało i postanowiłam podzielić się dziś akurat tym. Wielki Post to moja najulubieńsza pora roku liturgicznego, nie ze względu na wszechobecny fiolet, lecz na zdroje łask, Miłości i Miłosierdzia, które wylewają się w tym czasie… Kocham poza tym pieśni wielkopostne, jak żadne inne.

Krzywa nastroju wzrostowa, odbiłam się od dna i powoli pnę się w górę. Pracuję nad Very Important Project, w perspektywie odwiedziny Very Important Place i wiosna i ogólnie ciało w bólu, lecz dusza chciałaby chwalić Pana na rogach wszystkich ulic… Dobrego Wielkiego Postu!

 

P.S. Motywator roku.

P.S. Zrób się na post.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s