103.

Nie wiedziałam, że kiedyś podobne znajdę w PL. Kiedy mieszkałam w Dojczlandii takie pierniki, ze spodem zrobionym z opłatka, były na porządku dziennym na jarmarkach przedświątecznych. O ile dobrze pamiętam, sama także takie piekłam. Są inne niż nasze, ale przepyszne! Kiedyś zjedzony jeden piernik za 2 euro zastąpił mi obiad! Te ze zdjęcia pochodzą z „Biedronki”, która stała się niczym kościół parafialny – w Poznaniu jest nawet kilka w jednej dzielnicy!

Układam sobie życie na nowo, powoli przyzwyczajając się do nowego trybu życia. Wstaję codziennie o 5:30, potem wszystko odbywa się wg ustalonego planu, w drodze do pracy od dziś towarzyszy mi RMF Classic. Życie szybko potrafi się zmienić, gdyby trzy miesiące temu ktoś powiedziałby mi, że codziennie rano będę wsiadać we własne auto, by jechać nim do pracy i po 8 godzinach wracać, brzmiałoby to dla mnie co najmniej jak baśń Andersena. To prawda, że im mniej czasu, tym więcej.  Chadzam do kina, czytuję fajne książki (obecnie „Na północ” Elisabeth Bowen), troszkę wracam do rękodzieła, jakimś cudem prawie codziennie znajdzie się czas na Różaniec. Wiele rzeczy i relacji wymyka mi się jeszcze z rąk, nie ogarniam wszystkich, nie mogę być wszędzie tam, gdzie bym chciała. Mam jednak nadzieję, że poczekają, kiedy w tym szaleństwie będzie już metoda.

W pierwszym tygodniu pracy ustąpiły we mnie wszystkie niepokojące objawy „depresji/nerwicy”(?), wreszcie nie bolą plecy i mogę normalnie jeść. Ja chyba jestem z tych, co jeżeli sami nie uświadczą czegoś, to nie potrafią zrozumieć.  Nie rozpisując się – poszerzyły mi się horyzonty i wiedza o człowieku w ciągu ostatnich tygodni mojego bezrobocia. Są większe życiowe koszmary, ale to już i tak podchodzi pod tę kategorię… Mam nadzieję, że nie za szybko będzie to znów moim udziałem 🙂 Dziękuję wszystkim za wsparcie. To, o którym wiem i to, o którym nie wiem <><

***

I jeszcze coś, co mi dziś mocno w duszy zagrało:

Szukajcie wpierw Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam przydane

Reklamy

4 thoughts on “103.

  1. Nowe doświadczenia… Jeśli nie są bolesne, to może być ich duuużo ;)) Pobudka 5.30! Wiem, wiem co to znaczy ;)) Na szczęście dla mnie to czas przeszły 🙂 Byłam zaskoczona, jak dużo ludzi jeszcze śpi o takiej porze 😉

    Pobiegłam dzisiaj po pierniczki – są świetne – z bakaliami w środku!
    Milego odpoczynku po pracowitym tygodniu :)) Pozdrawiam 🙂

    1. Asiu, to nie są bakalie, no chyba że skórka pomarańczowa też się zalicza do bakalii (ja bakalii nie lubię, więc nie tykam niczego, co je w sobie zawiera 😉 )…

  2. Ależ pięknie! I do tego zrobiła nam się zima. Co z tego, że jutro ma stopnieć? Praca ostatnio przeciąga się poza standardowe ramy, czas umyka. I cieszę się, że już wkrótce Adwent :*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s