101.

Pozdrowienia z rogalowego miasta 🙂

Reklamy

3 thoughts on “101.

  1. Będę odszczepieńcem, ale nie przepadam za nadzieniem rogali marcińskich. Nie mniej co roku jeżdzimy do krewnych zawozimy rogale, a oni częstują nas pysznymi rogalikami ciasta półfrancuskiego z nadzieniem, które stanowia powidła z węgierek, mniam …

  2. Ooooo, tak nie można!!! To jest znęcanie się ;))
    Ja w przeciwieństwie do Aniarozelli – uuuuuuwielbiam 🙂
    Ale tylko z Poznania! Inne to podróbki 😉
    Taka mądra jestem, bo raz jeden jedyny jadłam przywiezione podobno z najlepszej poznańskiej cukierni (jakiej? w życiu nie przypomnę sobie, bo to było 100 lat temu)
    Potem żadne inne warszawskie nie były już TAKIE ;( ;(

    Za pozdrowienia mimo wszystko – DZIĘKI 🙂
    Buziaki, pa 🙂

  3. Aniu, ja dopiero od zeszłego roku je jadam. Jeżeli chodzi o słodkości typu ciasta itp., to ja zawsze najbardziej lubiłam schabowego, drożdżówek i pączków nie jadam wcale (bo po prostu nie lubię).

    Asiu, no, chociaż ktoś odczytał moje niecne intencje 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s