61.

Są takie dni, kiedy człowiek ma ochotę zjeść na obiad przed telewizorem całe opakowanie merci, zapić to winem i zasnąć z nadzieją, że obudzi się po paruzji. I to niestety nie jest PMS.

Na szczęście takie dni mijają. To idę. Wrócę, jak minie.

Reklamy

2 thoughts on “61.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s