9.

„Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. Wszystkim zaś objawia się Duch dla [wspólnego] dobra. Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości słowa, drugiemu umiejętność poznawania według tego samego Ducha, innemu jeszcze dar wiary w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania w jednym Duchu, innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo, innemu rozpoznawanie duchów, innemu dar języków i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków. Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce.”

1 Kor 12,4-11

Reklamy

11 thoughts on “9.

  1. najgorsze, że w sumie Duch obdziela wg własnego widzi-mi-sia. Czy myślisz, że rozdziela sprawiedliwie ? Ja poniekąd wierzę, że natura nie lubi próżni. więc gdzieś się to musi uzupełniać… musi, prawda ?

  2. No prawda, według Jemu-widzi-Się, ale nie uważam tego za najgorsze. Najtrudniej chyba uwierzyć, że Ktoś, kto ma nade mną władzę, chcę dla mnie dobrze i tylko dobrze. Bo tak ma Bóg, w Którego ja wierzę :). Poza tym pojawia się też kwestia co to znaczy „sprawiedliwie”. Ja myślę, że to nie znaczy wszystkim po równo, tylko według potrzeb i możliwości.
    Każdy jest inny, każdy coś innego „ma” i to dobrze, tak ma być, bo się wszyscy uzupełniamy i tworzymy razem całość, która może funkcjonować :*

  3. Nie wiedzieć czemu, Twój drugi komentarz trafił do spamu 😐
    Chodzi o to czy jest sprawcą zła? Nie, nie jest sprawcą zła.

  4. „sprawca wszystkiego we wszystkich” czyli jednak zła też. nie wierze, że On robi nam tylko dobrze, a to co złe sami sobie sprawiamy… to byłoby nie fair…

  5. Dlaczego nie fair? Człowiek ma wolną wolę, może robić, co chce. I to, myślę, jest fair.

    Czasami dzieje się coś, co na pierwszy rzut naszego oka w danej chwili wydaje się złe, ale ostatecznie okazuje się dobre (nie mówię tu o ŻADNEJ konkretnej sytuacji, ogólnie).

  6. spoko spoko.

    Jednak nie jestem przekonana do tej sprawy sprawiedliwości czynienia dobra i zła… mój ludzki charakter mówi mi, że to nie może być tak, że Ktoś czyni tylko dobro… w końcu wszystko jest Jego dziełem – zło więc także… po co zostało ono stworzone, to już insza inszość…
    swoją drogą ciekawe, czy jesteśmy w stanie zorientować się we wszystkich darach, którymi zostajemy obdarzeni 🙂 wiesz, czy to jest w ogóle możliwe…

  7. Ja moim ludzkim rozumem też tego wszystkiego do końca nie ogarniam. Wierzę, że Bóg jest tylko dobry, bo jest Miłością.

    Myślę, że często nie wiemy, czym jesteśmy obdarzeni, w najlepszym wypadku poznajemy to wszystko stopniowo i czasem. Niektóre są oczywiste (np. że jak ktoś studiuje filologię i mu dobrze idzie, to ma dar do uczenia się języków obcych ;)), a czasem ukryte. Czasem my sami nie wiemy, ale ktoś z naszego otoczenia może wiedzieć, bo tego czegoś może od nas doświadczać. My wcale nie musimy tego uważać za jakiś szczególny dar. Jestem też pewna, że każdy z nas ma bardzo dużo tych darów. Niektóre trzeba rozwijać, niektóre są doskonałe w nas już od początku. Ach, człowiek… 😉

  8. Dawno mnie nie było, bo pojechałam ‚za Słońcem’ ;)) – tak a propos Twojego wpisu o zimie… Nie ma sprawiedliwości! Są tacy, co mają i zimę, i świeży śnieg i ciepłe promyki. Wkrótce to pokażę u siebie 🙂

    Fantastyczne spanko ma Mufeńka, aż jej zazdroszczę ;))

    Bardzo mi sie podoba Wasza (Twoja i Roodzix) dzisiejsza wymiana zdań – mój krzyk o braku sprawiedliwości jest oczywiscie żartem (to piszę tak na wszelki wypadek, bo Wy ładnie i serio piszecie o tym, a ja wyjeżdżam z czymś „takim” ;))

    Kasiu, jak się czujesz w TYM blogowym świecie? Lepiej? Spokojniej?

    Ściskam serdecznie, pa.

  9. Cześć Asiu!

    Fajnie, że już jesteś!
    Jak ja spędzam ostatnie dni, to pokażę w kolejnym poście, jak będę miała do pokazania/powiedzenia coś jeszcze oprócz tego, że mam takie ataki kaszlu, że serio się boję, że się uduszę.

    Jest mi o wiele lepiej, nie do końca wiem to wytłumaczyć. Może dlatego, że wiem, do kogo piszę. Wiadomo, jeżeli decyduję się na prowadzenie bloga w internecie, to muszę liczyć się z tym, że mogą tu wpadać także nieznajomi, ale na pewno jest ich o wiele mniej niż na Kaffeehaus. Jest też na pewno tak, że ktoś lubił mojego bloga tamtego i sobie na niego po cichu wchodził, może się czymś zainspirował itp, itd.Dlatego zostawiłam go, a nie wymazywałam. Doszłam jednak do wniosku, że tamten blog to już nie ja. Musiałabym go całego skasować i pisać od początku, a nie lubię jak robią tak inni blogerzy, więc tego nie zrobiłam. Poza tym dla mnie to też fajna „pamiątka”.

    Dobra, mam gadane, bo trzeci dzień z rzędu siedzę w domu, oprócz kasłania próbuję się też uczyć, więc powoli dostaję świra.
    Dzięki za wizytę!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s